Lynn Spiegel w tekście: Od wieków
ciemnych do złotego wieku: pamięć kobiet a seriale telewizyjne wprowadza
pojęcie „pamięci popularnej”, czyli takiego obrazu przeszłości, który utrwala
kultura popularna, m.in. telewizja. Pozornie taki rodzaj historii przeciwstawić
można historii oficjalnej (bazującej na naukowych przekazach), od której pamięć
popularna oddala się ponieważ służy teraźniejszości, odpowiada na potrzeby i
problemy współczesnego życia, a zatem konstruuje takie obrazy przeszłości,
które uwydatniają postęp cywilizacyjny, osiągnięty przez społeczeństwo.
Pozornie, ponieważ jak wiemy także historia oficjalna zawsze naznaczona jest
pewną dozą interpretacji, podlega systemom narracji i fikcji, a tym samym nie
może sobie rościć praw do opowiadania prawdy dziejów. Tym samym te dwa obszary przeszłości nie są
sobie aż tak odległe (różnią je przede wszystkim sposoby utrwalania: dyskurs
naukowy kontra kultura popularna), oba składają się na wiedzę powszechną, która
jest konglomeratem fikcji, nauki, pamięci i historii.
Takie zaplecze teoretyczne posłużyło Lynn Spiegel do zrozumienia dlaczego
studentki medioznawstwa wyobrażają sobie kobiety lat 50-tych tak, jak pokazują
to seriale z tamtego okresu, lub seriale nostalgiczne, a przede wszystkim –
dlaczego wizerunek ten zazwyczaj służy konstatacji o społecznym postępie,
utwierdzaniu się w przekonaniu, że żyjemy w społeczeństwie w pełni
wyemancypowanym, bardziej świadomym i wolnym niż ówczesne. Nie jest to
nieprawdą, ale tylko cząstką prawdy. Spiegel ubolewa, potem rozumie, a
nareszcie poczuwa się częściowo do winy wobec faktu, że młodzi ludzie wychowani
w epoce telewizji w tak ograniczony sposób (świadomie dodajmy, co wynikało z
ankiet przez nią przeprowadzonych) postrzegają historię społeczeństw i
dobrowolnie przyswajają półprawdy telewizji.
Czy podobne rozważania, a za nimi wnioski, można przeprowadzić na gruncie
polskiej rzeczywistości? Czy polska telewizja równie mocno kształtuje pamięć
popularną? Spójrzmy na najpopularniejsze postaci kobiece seriali epoki PRL-u:
- · Kobieta pracująca – czyli Irena Kwiatkowska w kilkudziesięciu wcieleniach w serialu Czterdziestolatek. Powszechnie nazywana humorystycznym symbolem emancypacji kobiet, który zdetronizował socrealistyczne figury traktorzystki Magdaleny Figur i Lodzi Milicjantki. Rola kobiety pracującej przede wszystkim sprowadzała się do ośmieszenia owego socrealistycznego ideału kobiety – robotnicy, która emancypuje się poprzez kołchoźniczą pracę (jednocześnie wypełniając te same domowe obowiązki, co „niewolnicza kura domowa”, czy też znienawidzona przez system „bezproduktywna”, należąca do klasy średniej, kobieta zachodu).
- · Kobieta „genderująca” – Katarzyna Piórecka vel. Marian Koniuszko czyli Ewa Błaszczyk wcielająca się w rolę kobiety, wcielającej się w rolę mężczyzny... Kasia Piórecka również jest kobietą pracującą, która odchodzi z zakładu, w którym jest źle traktowana, po czym stara się o pracę w Warszawskim Przedsiębiorstwie Taksówkowym. Kiedy nie zostaje przyjęta (niewątpliwie z powodu swojej płci), postanawia udawać mężczyznę, dzięki czemu dostaje pracę. Ta komediowa przebieranka porusza ważny temat: opór patriarchalnego systemu i przymus przekraczania ograniczeń własnej płci (który koniec końców jest dość triumfalny...).
- · Kobieta „walcząca” – Pola Raksa jako Marusia w Czterech pancernych i pies. Marusia jest radziecką sanitariuszką, jednak jej rola sprowadza się do kochania i do bycia kochaną przez Janka Kosa. Mimo wszystko nie jest to typowa pani domu zamknięta w kuchni...może tylko dlatego, że trwa wojna? Nie mniej symbolizuje ważną rolę kobiet w męskim sporcie – wojaczce.
- · Kobieta ucząca się – Ania Popławska (grana przez Irenę Szewczyk) w serialu Daleko od szosy. Ania pochodzi z inteligenckiej rodziny, zawsze oczywistą dla niej była kariera naukowa. Najpierw przeżywa romantyczną miłość z Leszkiem, którą weryfikują trudne realia PRL-u. Ania zachodzi w ciążę, boryka się z brakiem pieniędzy, perspektyw, wsparcia rodziny, z trudem kończy studia i kontynuuje karierę naukową. Jednocześnie wspiera swojego męża w zdobywaniu wykształcenia (często własnym kosztem). Ania uosabia dążenia kobiet do pogodzenia życia rodzinnego z własną karierą, mimo, że jest to bolesne, trudne, często upokarzające – jest możliwe.
Czy wymienione przykłady są wybiórcze? Spojrzałam na
listę najpopularniejszych seriali PRL-u, wybrałam te, które są mi znajome i
opisałam ich sztandarowe postaci kobiece. Na pewno z łatwością znajdą się
przykłady bliższe tym amerykańskim, o których pisała Lynn Spiegel: kobiety pełne
ograniczeń, których nie mogą i nie chcą przekroczyć. Nawet jeśli figura kobiety
wyłaniająca się z moich przykładów jest tylko częścią pamięci historycznej, to
jest to część bardzo mocno utrwalona i funkcjonująca w pamięci zbiorowej
współczesnych ludzi. A jaka to figura? Kobiety zmagającej się z trudami
społecznych ograniczeń, patriarchalnego modelu społeczeństwa, barier, która
stawia przed nimi płeć i wyzwań roli matki i żony. Większość z nich ostateczne spełnia
się również w życiu rodzinnym, miłość do mężczyzny bywa motorem ich działań,
ale ten emancypacyjny wątek zupełnie nie słabnie. Kobieta PRL-u ma własne
ambicje i pragnienia, boryka się z wymaganiami roli społecznej, nie odrzuca
ich, ale godzi z własnymi dążeniami, większym wrogiem jest dla niej system i
bieda niż patriarchat. Powodem utrwalenia się takiego obrazu na pewno są wątki społecznego
oporu wobec znienawidzonej władzy, jakie wyłaniają się w serialach PRL-u. Czy
taki wizerunek funkcjonuje w pamięci historycznej naszego pokolenia? Nie mam
wątpliwości, że wiodącym obrazem w naszej pamięci jest dzielna kobieta
próbująca odnaleźć się w bardzo trudnych realiach. W przeciwieństwie do Stanów
Zjednoczonych, pamięć kulturową w Polsce, jak sądzę, w większej mierze
ustanawia narracja „trudnych czasów” utrwalana w szkołach, w domach, opowieściach
naszych rodziców i dziadków, niż telewizja. A nawet jeśli jest to telewizja, jak
ukazują powyższe przykłady, to i tak w dużej mierze wpisuje się w tę narrację z
powodu społecznych praktyk oporu tamtych czasów.
N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz