Motto

Motto

wtorek, 20 maja 2014

Wpisu brak.

W tym miejscu miała się pojawić dziesiąta z kolei blognotka, tym razem poświęcona zagadnieniu globalizacji telewizji. W definiowaniu samej globalizacji wyręczyły nas koleżanki z grupy This is Hagada, więc wszystkich zainteresowanych terminologią zapraszam do przeczytania ich wpisu.

Ja tymczasem postaram się wyjaśnić kolejne i prawdopodobnie coraz mniej zabawne spóźnienie. Mógłbym pisać, że w ostatniej chwili zepsuł mi się komputer, pies zachorował, dom obrabowano, mamę porwali, a tata ruszył z odsieczą. Mógłbym zwalić winę na siostrę, która wczoraj zjadła moją porcję ciasta i psa sąsiada, którego owy sąsiad potrącił cofając maluchem - to poważna sprawa, ekscytuje się tym całe osiedle i nikt oficjalnie ze sprawy nie żartuje, choć każdy się śmieje w głębi własnej - skalanej brakiem współczucia dla tragedii bliźniego - duszy.

Zamiast tego powiem prawdę: przez cały dzień głowiłem się, co też mogę zanalizować, który program wybrać, jaki aspekt poruszyć. Oglądnąłem sporo fragmentów popularnych talent shows na YouTube, nic jednak nie przypadło mi do gustu, gdy WTEM! 

Gdy wtem trafiłem na zapowiedź nowego programu Telewizji Polskiej. Mowa o realityshow Rolnik szuka żony, którego pilotażowy odcinek zostanie wyemitowany jutro o godzinie 20.25. Sam pomysł wydaje się nieco absurdalny i w swej absurdalności cudownie uroczy. Przeglądając internet trafiłem na następujące zdjęcia: pierwsze pochodzi z edycji amerykańskiej, gdzie program nazywa się Farmer wants a wife; drugie może, choć nie musi (o czym przekonam się jutro), obrazować polską rzeczywistość i szczęśliwego rolnika, który swą lubą już wybrał:



Zapowiada się ciekawy format, zrealizowany z dbałością o polskie realia i utrzymany w duchu tradycji. Muszę przyznać, że to prawdopodobnie drugie reality show w życiu, na które czekam. Pierwsze, Comic Book Men z gościnnym udziałem mojego ulubionego Kevina Smitha* okazało się sporym rozczarowaniem. Liczę, że polscy rolnicy mnie nie zawiodą.

Przekonam się o tym już jutro. Mam nadzieję, że zarówno wierni czytelnicy The Very Late Show, jak i zbłąkani wędrowcy, wybaczą programowe opóźnienie i zaglądną tu za jakiś czas, by sprawdzić, czy oczekiwania wobec nowego formatu TVP1 zostały spełnione choćby w najmniejszym stopniu.

J.

* pod linkiem bezczelne autopromo.

1 komentarz:

  1. czekamy! niech zyje polski rolnik i jego wybranka!

    pzdr, hagada

    OdpowiedzUsuń