Czyli luźna w formie analiza półgodzinnego wycinka strumienia telewizyjnego, innymi słowy: nadrabianie wstydliwych zaległości i posypywanie głowy popiołem.
TVN, 04.03.2014, 21:38-22:08
1. „Prawo Agaty”:
Agata broni w sądzie Afroamerykanki
2. Montaż
równoległy – Afroamerykanka prowadzona do auta, które ma ją zawieść na lotnisko
– sąd – samochód – sąd – zatrzymanie samochodu, deportacja odwleczona – emocje
jak u Griffitha!
3. Panorama
Warszawy nocą.
4. Agata
rozmawia z Dębskim, mają 24 godziny na ostateczne unieważnienie deportacji.
5. Niebieskie
logo TVN, żółte tło, charakterystyczny motyw dźwiękowy – reklama!
6. Iphone 5 – loga T-Mobile, Apple,
Iphona 7. MkCafe – event promocyjny w Łodzi
8. W Lidlu
bielizna Jolinnesse od czwartku w super cenach, co tydzień coś nowego
9. Millenium i
bankowość mobilna – tradycyjna bankowość w nowoczesnym wydaniu
10. Opel Adams
obsługuje Iphone’a
11. Jogurt Bkoma
– 7 zbóż
12. Physiogel -
lekarz dermatolog poleca, nie ma to tamto!
13. Holinex
14. Nowa Flora
Proactive o smaku masła! Można jeść łyżkami!
15. Regina –
rolka papieru nigdy się nie kończy
16. Rossman –
krem za 17.99
17. Makaron
Barilla – numer 1 we Włoszech (w Polsce również?)
18. Allegro –
zamiast biegać po sklepach ruszasz myszką
19. Nestle
Fitness – Kasia dzięki płatkom zmieściła się w dżinsy
20. Plan
treningowy
21. Niebieskie
logo TVN, żółte tło, charakterystyczny motyw dźwiękowy – koniec reklam!
22. Sponsorzy
„Prawa Agaty”: Smakowita, Lirende (produkty do pielęgnacji twarzy), Smartfon Sony
Xperia X1
23. Ciąg dalszy „Prawa
Agaty”: podział zadań, różne pomysły obrony, tak zwana „burza mózgów”
24. Panorama
miasta.
25. Akcja
przenosi się do aresztowanej Afroamerykanki, aktorzy zaczynają mówić po
angielsku (Dygant ma kiepski akcent), polskie napisy, rozczulająca muzyka
26. Panorama
miasta – świt
27. Sąd. Nowe
fakty. Fabularny twist: Murzynka oskarżona o morderstwo.
28. Smutna
historia – zamordowała gwałciciela w obronie własnej. Nożem go zaźgała!
29. Jej syn
trafia do domu zastępczego.
30. Panorama
miasta.
31. Okazuje się,
że Murzynka była przetrzymywana w domu publicznym i zmuszana do nierządu
32. Dramatyczna
przemowa Agaty.
33. Iskierka
nadziei – prokurator podejmie się sprawy nielegalnego domu uciech, ale nie ma
dowodów. Smutek.
34. Przekupienie
taksówkarza, adres agencji odnaleziony. Przekupienie ochroniarza, spotkanie z
egzotyczną pięknością. Piękność boi się współpracownika Agaty, gdy ten zaczyna
zadawać niewygodne pytania.
35. Niebieskie
logo TVN, żółte tło, charakterystyczny motyw dźwiękowy – reklama! 36. Ford Kuga
z automatyczną klapą bagażnika.
37. BMW
Connected Drive
38. Essentiale
Max – na wątrobę.
Przedstawiony powyżej
za pomocą punktów strumień telewizji TVN został wybrany dość przypadkowo, choć
trzeba równocześnie zaznaczyć, że - dzięki kilku czynnikom - był to wybór
jedyny. W rodzinie wieczorami domownicy zamieniają się na stanowiskach
dostarczających rozrywki. Przy komputerze siada mama, by pograć w pasjansa,
tata idzie spać albo poczytać, a ja uzyskuję wolny dostęp do telewizora – była
więc to najdogodniejsza pora, by nieprzerwanie śledzić strumień. Program
pierwszy Telewizji Polskiej raczył akurat widzów wątpliwej jakości filmem
„Fighting. Miejskie Walki”, więc oglądnie „jedynki” nie byłoby ciekawe ani
wartościowe biorąc pod uwagę misję, którą miałem wykonać (brak reklam w trakcie
filmu). Na Polsacie kończył się właśnie „Niepowstrzymany” i prawdopodobnie
trafiłbym akurat na finał filmu nieprzerwany reklamami i ciągnące się w
nieskończoność napisy końcowe. Z braku laku padło więc na TVN i fragmenty
„Prawa Agaty” przerywane pasmem reklamowym.
W oparciu o tekst Raymonda
Williamsa (dla niewtajemniczonych - badacza kultury, wykładowcy, pisarza i krytyka) z książki
„Television. Technology and Cultural Form”, który będzie dla mnie przykładem,
jak i inspiracją, postaram się teraz poddać analizie obrazy i dźwięki, które
rejestrowałem przez 30 minut pewnego wtorkowego wieczora. By niczego nie
pominąć, podczas oglądania robiłem notatki, które następnie przekształciłem w
listę widocznych wyżej punktów i obdarzyłem niekiedy niewyszukanym komentarzem.
Istnieją trzy poziomy takiej
analizy. Pierwszy – wypunktowanie elementów wchodzących w skład strumienia –
znajduje się na początku tej blognotki. Drugi to zbadanie związków przyczynowo-
skutkowych między następującymi po sobie elementami. Tym, wraz z pobieżnym
opisem owych elementów postaram się zająć poniżej, stay tuned! Trzeci poziom to
już wyższa szkoła jazdy – analizie poddawane są słowa i obrazy, badane zostają
ich zależności i następstwa. Teraz skupmy się lepiej na
poziomie drugim.
Z 38 punktów, aż 20 to punkty
związane z reklamami. Zaczynając od „Prawa Agaty” (1-4), przez blok reklamowy
(5-22), wracając do przygód dzielnej pani prawnik (23-34), które zostają w
dramatycznym momencie zawieszone (całkiem nieźle, jak na poziom polskich
seriali, zastosowany cliffhanger) i
zastąpione kolejnymi reklamami (35-38) oglądałem strumień, który niewiele
wniósł do mojego życia. Serial zacząłem śledzić, gdy prolog i zawiązanie akcji
już minęły, szybko jednak zdołałem się zorientować, o co chodzi, mając
jednocześnie nadzieję, że nie ominęło mnie nic spektakularnego (a było to
raczej mało prawdopodobne). Bohaterowie
ani ich przygody nie wywołały większych emocji, ciągnące się w nieskończoność
reklamy zaczęły w pewnym momencie nużyć. Zwłaszcza że żadna z nich nie
zachęciła mnie do wyjęcia pieniędzy z portfela, bielizny nie kupuję w Lidlu,
niespecjalnie mnie interesują diety i kremy do poprawy cery, a superszybkie i
inteligentne auta są raczej poza moim zasięgiem finansowym.
Niemniej, widać w doborze reklam
pewną zasadę. Teoretycznie wszystkie powinny zainteresować konsumentów „Prawa
Agaty” – zarówno tych mniej zamożnych, marzących o życiu na poziomie, jak i
pracowników warszawskich kancelarii prawnych, o których serial opowiada.
Reklamy kierowane były do mężczyzn (reklamy samochodów, bankowość, Allegro),
jednak w lwiej części do kobiet (produkty spożywcze, bielizna, artykuły
poprawiające urodę), zdarzały się też te, skierowane do obu grup (leki). Co
ciekawe, w oglądanym przeze mnie strumieniu zabrakło popularnych zwiastunów
filmów i produkcji telewizyjnych, które zostaną wyświetlone w najbliższym
czasie w ramówce TVN.
Samo „Prawo Agaty” przepełnione
jest zwalniającymi akcję ujęciami Warszawy, których częstotliwość i momenty
występowania na ekranie są zaskakujące. Czasami ukazują upływ czasu (ujęcie
Warszawy nocą przechodzi w ujęcie Warszawy o świcie, brakuje tylko
ćwierkających ptaków), najczęściej jednak markuje zmianę miejsca akcji
(obrazując je przy okazji) bądź następuje po dramatycznym zwrocie akcji, tak by
widz miał dodatkową chwilę na trwanie w niemym zdumieniu przed odbiornikiem. Może
są to zabiegi skuteczne, choć trzeba przyznać, że twórcy serialu korzystają z
nich zbyt często – aż w głowie widza rodzi się pytanie, czy przypadkiem stolica
nie zapłaciła za tą „przeźroczystą [dla wielu] reklamę”.
Mimo że fabuła i aktorstwo nie
porywają (nie mówiąc nawet o żądaniu okupu), łzawa muzyka oddziałuje na nasze
najniższe instynkty, od dialogów puchną uszy, to reżyseria jest sprawna, a
serial jest nieźle przemyślany pod względem formy – scenarzyści i reżyser
zgrabnie uwzględnił w fabule miejsca na reklamy. Dzięki temu bloki reklamowe
poprzedzają fabularne twisty, zwroty akcji i choć widz nie ma ochoty potrząsnąć
odbiornikiem i krzyczeć: „CO DALEJ?!” gdy fabuła zostaje zawieszona i
zastąpiona przez sceny ze świątyni dumania reklamujące papier toaletowy, to
trzeba przyznać że wywołują przynajmniej umiarkowane zainteresowanie. Jednocześnie
spełniają założenie każdego cliffhangera
– każą czekać na kontynuację.
Niestety trzydzieści minut to
mało. Za mało, by poznać dalsze losy nielegalnej imigrantki z Somalii. Za mało,
by być świadkiem wielkiego triumfu Agaty nad niekiedy niesprawiedliwym systemem
sprawiedliwości, albo jej sromotnej porażki. To również zbyt mało, by
prześledzić w całości dwa bloki reklamowe „przerywane” dwoma fragmentami
popularnego polskiego serialu. 30 minut wtorkowego wieczora to jednak
wystarczająco, by zobaczyć aż cztery panoramy Warszawy i to o różnych porach
dnia i nocy. Czyste szaleństwo.
Każdy, kto również przegapił
zakończenie zeszłotygodniowego odcinka „Prawa Agaty” bądź chce dowiedzieć się więcej o samej serii, może to zrobić w tym miejscu (przy okazji niech zwróci uwagę na tytuły poszczególnych newsów/artykułów, niektóre są cudowne). Pozostali mogą sami dopisać sobie
zakończenie w zaciszu własnych umysłów i stworzyć najlepszy finał w historii TVN-owskich
seriali. W moim pojawił się Batman – przebijcie to!
J.
J.